Verva street racing 2019

10 Edycja Verva Street Racing dobiegła końca, za nami weekend pełen wrażeń. Atrakcji nie brakowało nawet na moment, a nad tym czuwał cały zespół Verva Racing Team, w którego skład wchodzi Robert Kubica, Kuba Przygoński, Adam Tomiczek, Maciej Giemza, Kacper Wróblewski.

Całe wydarzenie można podzielić na “Strefy”:
– Tor F1
– Tor Dakar
– Tor Action
– Sekcja powietrzna
– Sekcja wodna
– Wystawy samochodów

Nietrudno się domyślić, że największą popularnością cieszył się tor wyścigowy zbudowany przy skwerze Kościuszki, gdzie pojawił się Robert Kubica i jego bolid zespołu ROKiT Williams Racing. Podziwiany przez kibiców Robert za niewiarygodny wręcz powrót do F1, nie tylko pozdrawiał publiczność, czy pozował do zdjęć, ale udzielał się jako nauczyciel dla młodych kierowców gokartów. Oprócz występu Kubicy mogliśmy także oglądać pokazy driftu, przejazd pojazdów LeMans, wyścig klasy GT, wyścig klasy rally-cross, formułe 2, bolidy studentów oraz wyścig gokartów. Zabrakło jednak bolidów Wiliamsa, choć ma to swoje plusy, bo Kubica na ulicach Gdyni jeździł bolidem Lotusa z 2012 roku, wyposażonym w pięknie brzmiący silnik V8. Widzowie mieli zatem niepowtarzalną okazję zasmakować Formuły 1 w naprawdę dobrym wydaniu.

Kibice mogli podziwiać w Gdyni także inne polskie gwiazdy sportów motorowych, w tym uczestników słynnego Rajdu Dakar, Kubę Przygońskiego, Macieja Giemzę i  Adama Tomiczka. Popisywali się oni swoimi umiejętnościami nie tylko na skwerze Kościuszki, ale przede wszystkim na kolejnym torze na plaży miejskiej. Piaszczysta nawierzchnia była dla nich idealna, aby zaprezentować, z czym muszą się mierzyć podczas Rajdu Dakar.

Pokazy driftu i umiejętności jazdy podziwiać można było też na trzecim torze w Śródmieściu, urządzonym na skwerze Arki Gdynia. Jeżdżono po nim nie tylko motocyklami i samochodami osobowymi, ale także ciężarówkami. Strefa ta była tłumnie odwiedzana przez kibiców, a fani motoryzacji bardzo chętnie dokumentowali wszystkie atrakcje.
Trzeba jasno podkreślić, że wydarzenie zostało zorganizowane z ogromną pompą, a skupienie na jednej imprezie tak wielu przedstawicieli motorsportu na pewno nie jest łatwym zadaniem za co z pewnością należą się ukłony dla organizatorów.

Nie obeszło się jednak bez niedociągnięć organizacyjnych, których niestety nie brakowało. Spoglądając na komentarze na instagramie pod wydarzeniem pojawiło się wiele negatywnych opinii. Niezadowolone osoby narzekają przede wszystkim na ogromny ścisk panujący na terenie imprezy oraz mocno ograniczoną liczbę miejsc, z których można było zobaczyć pokazy.

Tor zlokalizowany na skwerze Kościuszki przyciągnął największe tłumy. Tutaj pojawił się spory problem, ponieważ rozstawione trybuny szybko i szczelnie wypełniły się kibicami, a pozostałe osoby musiały oglądać widowisko przy ogrodzeniu. Większość torowego ogrodzenia była zasłonięta banerami reklamowymi Verva Street Racing oraz sponsorami imprezy.
Kolejnym niedociągnięciem były opóźnienia czasowe pokazów. Rzeczywiście, godzinowy harmonogram przygotowany przez organizatora wprowadzał w błąd. Na niektóre bloki widzowie czekali nawet godzinę, stojąc na pełnym słońcu w totalnym ścisku.

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane przez Kubę Kołakowskiego – zabrania się kopiowania oraz używania do celów komercyjnych. 
Prawa autorskie zastrzeżone.

Close Menu